Kiedy moje dziecko prześpi całą noc?

Co zrobić aby niemowlę przespało całą noc?

Nie powiem Wam co zrobić aby Wasze niemowlę przespało całą noc bo nie wiem 🙂 Przespanie całej nocy przez naszego Syna wciąż jest dla nas sukcesem. Kiedy budzimy się rano i orientujemy, że ani razu nie wstawaliśmy w nocy jesteśmy pod wrażeniem. Mogę jednak podzielić się z Wami naszymi doświadczeniami jak z wielokrotnego (kilka – kilkanaście razy na noc) wstawania do dziecka, płaczów za butelką i dosłownych histerii zazwyczaj z niewiadomego powodu zeszliśmy do przesypiania w miarę spokojnie nocy aż do ósmej rano !!! Ciekawi Was co zrobić aby niemowlę przespało całą noc? Ten tekst jest dla Was! Pamiętajcie przy okazji, że o przespaniu nocy w przypadku niemowlaka mówimy już przy sześciu godzinach jednym ciągiem.

Nasza historia niespania.

Nasz Syn nigdy nie sypiał zbyt dobrze. Początkowo, gdy karmiłam go piersią budziły go głód, ból brzuszka (jeszcze wtedy nie stwierdzona alergia na białko) i wypadający smoczek. Dochodziło do tego swędzenie skóry – atopowe zapalenie skóry w pełnej okazałości. Mały drapał się po twarzy, głowie i uszach aż do krwi. Źle sypiał on, źle sypialiśmy my. Kiedy mały budził się rano, zazwyczaj o piątej, szóstej, za mną było minimum sześć, siedem pobudek w nocy (zazwyczaj jednak wiele więcej) i byłam całkowicie nieprzytomna. Niczym zombi zmienialiśmy pieluszkę i przynosiliśmy Syna do naszego łóżka i staraliśmy się jeszcze jakoś doleżeć z nim przynajmniej do siódmej.  Ogólnie było ciężko. Naprawdę. Karmienia były o 20:00, 23:00 później jeszcze pomiędzy 3 a 4 nad ranem. W międzyczasie oczywiście jeszcze kilka razy trzeba było do niego podejść. Modliłam się co wieczór żeby udało mi się przespać trzy godziny ciurkiem.

Eliminacja nocnego karmienia.

Jakiś czas temu, myślę, że już ok 1,5 miesiąca,  nasza pediatra zaproponowała, żebyśmy odchodzili stopniowo od nocnego karmienia. Syn przybierał prawidłowo na wadze, może nawet zbyt prawidłowo 😛 Zamiast butelki mleka mieliśmy małemu podawać wodę z jedną miarką mleka zamiast sześciu, później przejść na samą wodę aż jego organizm odzwyczai się od jedzenia nocnego. Początki były trudne. Woda tak naprawdę nie wchodziła w grę, jakoś Syn jej nie lubi. Szczególnie w temperaturze pokojowej. Takie „oszukane” mleko jeszcze jakoś przełknął ale myślę, że tak naprawdę jeszcze przez 4 tygodnie wstawaliśmy, żeby go napoić. Teraz potrzeba napojenia go zdarza się myślę raz w tygodniu ale właśnie ewidentnie chodzi tu o picie a nie jedzenie.

Ciemno w pokoju.

Sama eliminacja nocne głodu nie sprawiła, że lepiej śpimy. Kolejnym elementem, który zmieniliśmy było zasuwanie rolet w oknach w pokoju Syna i praktycznie całkowite zaciemnienie go. W pokoju małego mamy okno dachowe oraz drzwi balkonowe. W obu są rolety pozwalające na całkowite odcięcie od światła. Doszliśmy do wniosku, że Syn budził się razem z kurami bo dostosował się do naturalnego cyklu dnia i nocy. My nie  za bardzo. Teraz roleta dachowa jest zasłonięta na stałe a w drzwiach balkonowych na noc zostawiamy jedynie małe prześwity, żeby jednak choć odrobina światła rano wpadała do pokoju. Jest lepiej.

Pełny brzuszek.

Brak nocnego karmienia i zaciemnienie w pokoju pomogły choć nie całkowicie. Nadal Syn budził się wcześnie. Niedawno byliśmy na kolejnej wizycie u naszej naprawdę wspaniałej Pani pediatry i między innymi temat zszedł na karmienie i spanie. Nasz niespełna siedmiomiesięczny szkrab jak to określiła Pani doktor ma parametry rocznego dziecka. Przy wzroście 74 cm waży 9300 g. Stanowczo nie jest pulchnym niemowlakiem ale jest ciężki jak na swój wiek. Jest też wyjątkowo długi. Właśnie przeliśmy na ubranka w rozmiarze 80, które zależnie od firmy są określane jako 9-12 lub nawet 12-18 msc. Syn miał w tamtym momencie sześć i pół miesiąca! Ale odbiegłam od tematu. Syn jadał 7 razy dziennie. Wypijał 4 x 180 ml mleka oraz jadł 2-3 posiłki stałe. Małe porcje ale często. Trochę to było męczące w ogarnianiu ale mieliśmy przepisane na recepcie na mleko (Bebilon Pepti DHA  – mleko dla alergików) żeby podawać cztery razy dziennie więc tak podawałam. No a ponieważ nasza dieta też jest już rozszerzana to były te dodatkowe trzy posiłki dziennie (pamiętajcie, że już wtedy wyeliminowaliśmy nocne karmienie) Pediatra zaproponowała, żeby odjąć jedną z butelek a mleko dodawać do kaszki (Syn je kaszki bezmleczne). Nadal jednak było to sześć posiłków dziennie, a wiedziałam, że mamy dążyć do pięciu.

Broń ostateczna

Postanowiłam sięgnąć po broń ostateczną 🙂 moją kuzynkę J. (jesteś nieoceniona) mamę uroczego trzylatka. Zdałam jej relację co i jak a ona obiecała sięgnąć do swoich zapisek „karmieniowych” z analogicznego okresu u swojego syna. Dzięki niej postanowiłam całkowicie zrewolucjonizować menu Syna. Od kilku dni podaje mu pięć posiłków. Ale najważniejszą zmianą, którą wprowadziliśmy było podawanie kolacji (kaszka na mleku) przed kąpielą a do usypiania małą porcję mleka (90ml). Nie chcę zapeszać ale od momentu, kiedy kolacja jest bardziej syta udaje się nam pospać do 8 rano! Dla nas to jest niesamowita zmiana. Oczywiście nadal Syn czasem przebudza się w nocy jednak zazwyczaj wystarczy podać mu smoczek i śpi dalej. Czasem budzi się rano z podrapaną twarzą ale i z tym też sobie radzimy lepiej niż wcześniej.

Podsumowując:

Nasze przespane noce zawdzięczamy stopniowej eliminacji nocnego karmienia, zaciemnieniu pokoju oraz bardziej kalorycznej kolacji. Mimo, iż zdarza nam się jeszcze wstać do niego raz czy dwa nad ranem zmiana z pobudki o szóstej  na ósmą dla nas jest kolosalna. Znowu potrzebujemy budzika! Pierwszy raz od narodzin Syna! Jeśli Wasze dziecko, tak ja nasze, ma problemy z przesypianiem nocy i zastanawiacie się co zrobić aby niemowlę przespało całą noc może któryś z naszych sposobów zadziała u Was. Pamiętajcie też, że zamianę diety Syna konsultowaliśmy z pediatrą do czego i Was serdecznie zachęcam!

Jestem bardzo ciekawa Waszych doświadczeń w tej materii 🙂

Leave a Reply